ul. Bożego Ciała 26, 31-059 Kraków, tel. (+48) 12-430-59-95

Parafia Bożego Ciała w Krakowie

Obraz Matki Zbawiciela

Słynący łaskami obraz Matki Zbawiciela

mbz

W Bazylice Bożego Ciała modlimy się w środy:
1. Nabożeństwo do Matki Zbawiciela godz. 18.30
2. Msza św. godz. 19.00
w intencjach spisanych na kartkach i wrzuconych do skarbony przy kaplicy Zwiastowania. 

 

Twarz Matki Boskiej okrągło pociągła, ku prawej stronie nakłoniona, bardzo śliczna i wesoła, jakby radość wewnętrzną po sobie pokazując. Włosy roztoczone, a im się twarzy pilniej przypatrujesz, tem się zda piękniejsza, weselsza i dziwniejsza, jakoby chciała przemówić, a ozdobą i radością swoją patrzącego na się do nabożeństwa i ku weselu duchownemu pobudza. Każdy, który się dobrze przypatrzy, przyznać musi, iż coś dziwnego i osobliwego Pan Bóg dał temu obrazowi. Prawą ręką pokazuje Matka Niepokalana Synaczkowi jabłuszko, znak przestępstwa pierwszych rodziców, lewą ręką Synaczka pod paszki ujętego na łonie Swem stojącego do Siebie przytula. Sam zaś Synaczek w rączce lewej grono z listkami wina trzyma, na pamiątkę tego, iż dla zbawienia naszego w prasie męki krzyżowej wytłoczony, krew Swą najdroższą nam na okup miał sowicie wylać...

Ten pełen uczucia, a jednocześnie wierny opis wizerunku Matki Bożej wyszedł spod pióra ks. Jana Biesiekierskiego, w roku 1624. Już wówczas obraz ten słynął cudami, zaś kaplicę, w której się znajdował, zdobiły liczne wota. Te materialne dowody wdzięczności ludzkiej, za dobra wyproszone za przyczyną Madonny, zostały niestety w większości rozgrabione podczas rozmaitych najazdów i katastrof, których los nie szczędził kościołowi Bożego Ciała. Tym, co pozostało do dziś, są piękne i wzruszające legendy, związane z dziejami tegoż obrazu. Legendy te i podania długo uznawane były za prawdę naukową — w kościele i klasztorze Kanoników było co najmniej kilka obrazów Madonny, pochodzących z podobnego okresu, przez co piszący o kościele Bożego Ciała i jego zabytkach mylili często pochodzenie poszczególnych wizerunków...

Jedna z legend mówi, iż wizerunek Madonny z Jabłuszkiem, obecnie zwanej Matką Zbawiciela, przywieźli ze sobą Kanonicy z Kłodzka. Musiałby on wiec w takim razie pochodzić sprzed 1405 roku — wówczas bowiem Kanonicy przybyli do Krakowa. Badania jednak wykazują, iż wizerunek ten jest znacznie młodszy. Jakie jest wytłumaczenie tej zagadki? Otóż sprowadzony z Kłodzka wizerunek to przypisywany św. Łukaszowi obraz Matki Bożej terribilis daemonibus. Wizerunek Madonny z Jabłuszkiem powstał natomiast około 1510 roku, w krakowskim warsztacie Marcina Czarnego, i umieszczony został w kaplicy pw. Wniebowzięcia NMP i Trzech Króli. Gdy zaś prepozyt Jacek Liberiusz przebudował tę kaplicę w duchu baroku, nadając jej wezwanie Zwiastowania NMP, obraz Madonny umieszczono w ołtarzu, konsekrowanym w roku 1674 przez bpa Mikołaja Oborskiego. Wizerunek kilkakrotnie przemalowywano, zaś postaci Maryi i Dzieciątka przysłonięte zostały srebrnymi sukienkami.

Niezależnie jednak od daty powstania i pochodzenia tego obrazu, jest rzeczą pewną, iż zwracający się do cudownej Madonny wierni zawsze otrzymywali od Niej pocieszenie. Dlatego też Kanonicy podjęli starania, by ten słynący łaskami obraz, dla potwierdzenia wielowiekowego kultu, jakim jest otaczany, oraz dla oddania czci Matce Bożej, uwieńczyć koronami. Koronacji tej, 13 maja 2007 roku, dokonał na Skałce Ks. Kard. Stanisław Dziwisz, przy współudziale Ks. Prymasa Polski Ks. Kard. Józefa Glempa i Ks. Kard. Franciszka Macharskiego.

Warto wspomnieć, iż inicjator budowy kaplicy Zwiastowania, prepozyt Jacek Liberiusz, erygował przy kościele Bożego Ciała Bractwo Zwiastowania NMP, zwane Literackim, któremu oddał nową kaplicę. Bractwo Literackie, w Krakowie działające także przy kościele św. Wojciecha, za zadanie miało szerzyć kult Matki Bożej. Wedle legendy bowiem, Maryja miała napisać list do mieszkańców Messyny na Sycylii. Tam też zawiązało się pierwsze Bractwo Literackie (od lettera — list). Krakowscy członkowie Bractwa, prócz wszelakich cnót, musieli także umieć czytać i pisać...

 

OBRAZ NAJŚWIĘTSZEJ MAEYI PANNY MATKI BOŻEJ Z JABŁUSZKIEM
(Tekst przygotowany na uroczystość koronacji)
Wprowadzenie
Matka zbawiciela2W 1335 roku na częściowo zamieszkałym już obszarze, obejmującym pradawne osady wokół kościołów św. Michała na Skałce, św. Jakuba Apostoła oraz św. Wawrzyńca Diakona na wzgórzu Bawół, król Kazimierz Wielki dokumentem wydanym w Sandomierzu lokował nowe miasto, które nazwał od swego imienia - Kazimierz. Założonemu miastu dał król nową parafię pod wezwaniem Bożego Ciała. Bazylikową świątynię farną zaczęto wznosić w 1347 roku z woli oraz funduszy króla. Po nieoczekiwanej śmierci króla w 1370 roku budowę wstrzymano. W marcu 1405 roku król Władysław Jagiełło osadził przy kościele kanoników regularnych laterańskich sprowadzonych za sprawą biskupa Piotra Wysza z Kłodzka. Pod patronatem kanoników regularnych i przy wydatnej pomocy dworu królewskiego dokończono budowę świątyni oraz wzniesiono przyległy do niego zespół budynków klasztornych. Całość poświęcił w Roku Jubileuszowym 1500 kard. Fryderyk Jagiellończyk, biskup krakowski a zarazem metropolita gnieźnieński i prymas Polski.

Obraz Matki Bożej z Jabłuszkiem
Wśród wielu bezcennych pomników dzieł sztuki sakralnej i pobożności chrześcijańskiej znajdujących się w bazylice farnej Bożego Ciała jest obraz Najświętszej Maryi Panny Matki Bożej, znany powszechnie pod nazwą obrazu Madonny z Jabłuszkiem. Uznany za łaskami słynący obraz od 1653 roku stanowi ozdobę nastawy ołtarza późnorenesansowej kaplicy Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny wzniesionej z inicjatywy ks. Jacka Liberiusza, prepozyta generalnego kongregacji krakowskiej zakonu kanoników regularnych laterańskich. Wcześniej był czczony w kaplicy wzniesionej staraniem pierwszego prepozyta tejże kongregacji zakonnej - ks. Konrada Alemana i poświęconej w 1410 roku pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Trzech Króli, która stała w tym samym miejscu.
Obraz został wykonany techniką temperową na podkładzie kredowym. Jego podobrazie stanowi deska bukowa o wymiarach 106 na 90 cm. Na przestrzeni wieków był wielokrotnie konserwowany i przemalowywany. W czasie ostatniej konserwacji przeprowadzonej w bieżącym roku przywrócono mu pierwotny wygląd i uzupełniono ubytki w farbach. Główną, centralną postacią wizerunku jest Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus. Madonna ukazana jest frontalnie, w półpostaci. Głowę ma lekko pochyloną w prawo, a spojrzenie skierowane na wprost. W prawej uniesionej ku górze ręce trzyma czerwone jabłko, od średniowiecza symbol grzechu pierworodnego. Twarz Madonny jest pełna, o ciemnoróżowej karnacji, delikatnie uśmiechnięta. Na głowie ma złota wysadzaną szlachetnymi kamieniami koronę z amarantowym podbiciem, spod której spływają czarne rozpuszczone w tył, aby nie zasłaniały uszu, opuszczone na ramiona włosy. Strój Madonny stanowi amarantowa suknia z długimi rękawami, przepasana białą przepaską, oraz ciemnozielona peleryna wykończona tkaną złotem lamówką, spiętą na piersi złotą klamrą. Tak suknia, jak i płaszcz charakteryzują się bogatym i swobodnym fałdowaniem. Dzieciątko jest obnażone, przechylone w lewo, z lekko krzyżującymi się nóżkami oraz odchyloną lewą rączką, w której trzyma kiść z gronami czerwonej winnej latorośli, od starożytności symbol Eucharystii. Złote tło obrazu nie jest jednolite. Jego przestrzeń wypełnia powtarzający się regularny ornament kwiecisty. Głowa Madonny ujęta jest okrągłym, gładkim nimbem, obwiedzionym dodatkową opaską. Analogiczny motyw nimbu mamy wokół głowy Dzieciątka. Złociste tło podtrzymują z obu stron dwie pary aniołów ubranych w suknie koloru amarantowego i zielonego.
Najstarszy opis obrazu pozostawił ks. Jan Augustyn Biesiekierski, kanonik regularny laterański, w opublikowanym w 1624 roku traktacie na temat kultu świętych obrazów, zaznaczając że „malowanie [...] starodawność pokazuje, bo i na twarzy Matki Bożej i Synaczka Jej dawnością farby nieco zmienione”. Oto najważniejszy fragment tego opisu: „Twarz Matki Boskiej okrągło pociągła, ku prawej stronie nakłoniona, bardzo śliczna i wesoła, jakoby radość wewnętrzną po sobie pokazująca. Włosy roztoczone, a im się twarzy pilniej przypatrujesz, tem się zda piękniejsza, weselsza i dziwniejsza, jakoby chciała przemówić, a ozdobą i radością swoją patrzącego na się do nabożeństwa i ku weselu pobudza. Próżno – każdy, który się dobrze przypatrzy przyznać musi, iż coś dziwnego i osobliwego Pan Bóg dał temu nad inne obrazy. Prawa ręką pokazuje Matka Niepokalana Synaczkowi jabłuszko, znak przestępstwa pierwszych rodziców, lewą ręką Synaczka pod paszki ujętego na łonie swym stojącego, ku sobie przytula. Sam zaś Synaczek w rączce lewej grono z listkami wina trzyma na pamiątkę tego, iż dla zbawienia naszego w prasie męki krzyżowej wytłoczony, Krew swoją najdroższą nam na okup miał sowicie wylać. A prawa rączkę ściągnęło Dzieciątko ku twarzy najmilszej Matki swojej. Zacne klejnoty, a nie rozłączne. Nie mógł Synaczek być człowiekiem za takim zrządzeniem Boskim bez Matki, nie mogła Panna być Matką Bożą bez takiego Syna”.
mach
Matka Zbawiciela1Mimo wnikliwej kwerendy źródłowej oraz badań laboratoryjnych w pracowniach konserwatorskich nie udało się jednoznacznie odpowiedzieć na wszystkie pytania związane z powstaniem obrazu i jego dziejami do roku 1624. Kronikarze i dziejopisarze zakonni kanoników regularnych laterańskich klasztoru Bożego Ciała od ks. Jana Augustyna Biesiekierskiego począwszy, w sprawach początków powoływali się na tradycję klasztorną, która obraz kojarzyła z pierwszymi zakonnikami przybyłymi w 1405 roku z Kłodzka, a jego powstanie datowała na przełom XIV/XV wieku w środowisku czesko-śląskim. W każdym razie obraz ten miał być instalowany w 1410 roku w nowo wzniesionej i konsekrowanej w tymże roku kaplicy Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Trzech Króli. Opinię tę podtrzymywali także autorzy spoza klasztoru, piszący o obrazie do połowy XX wieku. Problem pojawił się jednak kiedy obraz poddano szczegółowym analizom w nowoczesnych laboratoriach konserwatorów dzieł sztuki. Wyniki badań wykazały bowiem, że metryka obrazu nie sięga jednak tak daleko, jak sugerowała to tradycja klasztorna, czyli przełomu XIV/XV wieku. Obraz jest dziełem o wiek młodszym, powstał zatem na przełomie XV/XVI wieku, jeśli nie później. Współcześni historycy sztuki kojarzą go z kręgiem warsztatowym mistrza krakowskiego Marcina Czarnego działającego w latach 1477-1509 i jego syna Mikołaja, który przejął pracownię po ojcu i prowadził ją do 1519 roku albo z dawną szkołą flamandzką. Wskazują nadto zgodnie, że obraz jest swoistą syntezą dwóch stylów, gotyckiego i renesansowego, z wyraźną przewagą tego ostatniego, i na gruncie polskim nie posiada analogii. W świetle wyników najnowszych badań konserwatorskich można zaryzykować twierdzenie, że kanonicy regularni w ołtarzu wzniesionej przy swoim kościele i konsekrowanej w 1410 roku kaplicy wystawili przywieziony z Kłodzka obraz Madonny, który dość szybko uległ zniszczeniu. Dlatego w ramach intensywnych prac nad ostatecznym wystrojem wnętrza kościoła, co działo się w latach 1495-1505 kiedy rządy w zgromadzeniu sprawował prepozyt Andrzej, obraz ten zastąpili nowym, aczkolwiek w ogólnej koncepcji artystycznej nawiązujący do pierwotnego. W 1624 roku także ten obraz był już poważnie zniszczony, co ks. Jan Augustyn Biesiekierski tłumaczył duża wilgotnością podłoża na którym wznosi się kościół i kaplica. W tymże roku obraz nie był jeszcze pokryty srebrną sukienką, aczkolwiek był ozdobiony licznymi wotami. Umieszczony zaś na jego złocistej i ozdobionej liściastymi tłoczeniami ramie gotyckimi literami łaciński napis głosił: „TRANSITE AD ME OMNES, QUI CONCUPISCITIS ME ET A GENERATIONIBUS MEIS IMPLEMINI”, czyli: Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy mnie pragniecie i zaczerpnijcie z moich wnętrzności.
Najstarszy pomnik poświadczający powszechne przekonanie o nadzwyczajności obrazu i szczególny kult, o którym wiadomość przekazał nam w swoim traktacie ks. Jan Augustyn Biesiekierski pochodził z 1535 roku. Był to niewielka tablica wotywna za uzdrowienie ze śmiertelnej choroby złożoną przez nieznaną z imienia mieszczkę kazimierską. Modląc się przed tym obrazem także sam ks. Biesiekierski, opuszczony w poważnej chorobie przez czterech lekarzy, odzyskał zdrowie i mógł służyć Kościołowi jako kaznodzieja i profesor filozofii.

W pierwszej połowie XVII wieku zaczął cieszyć się jeszcze większym pobożnym uznaniem, a to w związku ze zdarzającymi się dość często nadzwyczajnymi uzdrowieniami po modlitwie przed nim. Dlatego w 1650 roku prepozyt klasztoru kanoników regularnych laterańskich ks. Jacek Liberiusz polecił zburzyć starą gotycką kaplicę, by w jej miejscu wznieść większą i okazalszą, właściwą renesansowym czasom. W 1653 roku kaplica była już gotowa, ale jej ozdabianie i wyposażanie ukończono dopiero w 1662 roku. Wówczas też za sprawą ks. Bernarda Stanisława Jarockiego, kustosza kościoła Bożego Ciała obraz został oddany do konserwacji, gdyż był, jak zapisał kronikarz klasztorny, „od dawności zbutwiały i robakami potoczony”, a następnie ozdobiony sukienką ze srebrnej i pozłacanej blachy. Konserwację obrazu przeprowadzili malarze krakowscy, także ozdobna sukienkę wykonali krakowscy złotnicy.

Teologia obrazu
Chrześcijańskie dzieła sztuki sakralnej, choć wykonane są zgodnie z zasadami sztuk pięknych i dostarczają czasem niewyrażalnych doznań estetycznych, to jednak ich głównym zadaniem jest rola narzędzia w procesie przepowiadania Ewangelii. One całą swoją istotą wewnętrzną oraz formą zewnętrzną tkwią w historii zbawienia i odkupienia i w ten sposób pomagają ludziom w głębszym rozumieniu tajemnic wiary, stanowią swoistego rodzaju ogniwo wiążące człowieka z Bogiem i Jego królestwem, które realizuje się w niebie i ziemi. Taką rolę w kościele Bożego Ciała kanoników regularnych laterańskich na krakowskim Kazimierzu spełniał między innymi osławiony łaskami obraz Madonny z Jabłuszkiem.
Maryja odegrała wyjątkową rolę w ekonomii Bożego planu zbawienia i odkupienia człowieka. Została wybrana na matkę Zbawiciela. W godzinie zwiastowania, zawierzając w pełni Bogu, wybór ten przyjęła i pozostała mu do końca wierna, co poświadcza Jej obecność pod krzyżem Syna na Kalwarii oraz obecność w Wieczerniku przy Apostołach oczekujących na zesłanie Ducha Świętego. Całkowite zawierzenie Bogu, służebne poddanie się Jego woli i działaniu, bezpośredni i ofiarny udział w dziele zbawczym Syna sprawiło, że stała się Współodkupicielką, a Syn w ostatnich słowach swojego Nowego Testamentu wypowiedzianych już z krzyża uczynił Ją Matką wszystkich odkupionych. Z tego też tytułu Maryja cieszy się w Królestwie Bożym miejscem uprzywilejowanym, jako Pośredniczka łask, a także wyniesieniem, jako Królowa nieba i ziemi. I tak ukazuje Maryję Jej łaskami słynący obraz w kościele Bożego Ciała, to znaczy, jako Bożą Rodzicielkę, Współodkupicielkę, Królową nieba i ziemi, Pośredniczę łask. Ona łączy w sobie tajemnice nieba i ziemi. Poprzez symbol jabłka trzymanego w prawej dłoni przypomina patrzącemu na Nią człowiekowi rzeczywistość grzechu, przyczynę wszelakiej niełaski. Natomiast podtrzymując lewą ręką obnażonego Chrystusa, owoc swojego dziewiczego łona a zarazem Syna Bożego, który przyjął ciało i stał się człowiekiem za sprawa Ducha Świętego, ukazuje źródło łaski, bez której zbawienie czyli święta komunia z Bogiem w Jego królestwie jest niemożliwe. Chrystus, obiecany Mesjasz, jest zarazem Barankiem Bożym, który gładzi grzech i wprowadza człowieka w świat łaski Bożej. Prawdę tę wyraża obnażone ciało Jezusa, a także czerwone grona winnej latorośli w Jego dłoni, które są symbolem przede wszystkim przelanej krwi, jako ceny odkupienia.
W obrazie Madonny z Jabłuszkiem mamy zatem pełny i przejrzysty wykład teologii odkupienia. Odkupienia dokonał Jezus Chrystus, Syn Boży a zarazem syn Maryi, przez ofiarę swego Ciała i Krwi. Wszak nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich. Odkupienie zaś miało się dokonać w akcie najwyższej miłości, gdyż Bóg jest Miłością. Natomiast Maryja jest tą, z której Syn Boży wziął ciało i krew, by dokonać dzieła odkupienia, czyli Współodkupicielką. Kiść winnego grona w ręce Chrystusa wskazuje nadto, że jest On wciąż obecny pośród swojego ludu w Eucharystii, pod postaciami Chleba i Wina. Dzieło odkupienia uobecnia się w tajemnicy sprawowania Eucharystii, przez tę tajemnicę dokonuje się też zbawienie. W Eucharystii Chrystus jest Emmanuelem, czyli Bogiem mieszkającym między ludźmi, który krwią swoją gładzi grzechy świata. Dzieło odkupienia zaczęło się realizować od tajemnicy Wcielenia Chrystusa, które dokonało się w godzinie Zwiastowania, natomiast dopełniło się w tajemnicy Jego męki i śmierci na drzewie krzyża, czyli wydaniem ciała i przelaniem krwi.

Podsumowanie
Dla szczególnej historii, naznaczonej dość często wydarzeniami wykraczającymi poza granice ludzkich możliwości, i teologicznej treści obraz Madonny z Jabłuszkiem cieszy się nadzwyczajnym uznaniem wiernych i jest opisywany jako „klejnot najdroższy”, „skarb przedziwny”, „osobliwe dzieło Bożej i ludzkiej ręki”, „obraz cudowny” lub „obraz łaskawy”. Z tego też tytułu i dla okazania wdzięczności Tej, która przez niego działa dla dobra doczesnego i wiecznego nas ludzi, wszczęto starania o jego nadzwyczajne uhonorowanie przez ozdobienie szczerozłotymi koronami. Stolica Apostolska na prośbę Jego Eminencji Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza, Pasterza Kościoła Krakowskiego, przyzwoliła na ten akt, który zostanie dopełniony w czasie tej uroczystej liturgii eucharystycznej.

 

Zobacz na film z poświęcenia odnowionej Kaplicy Zwiastowania  

 

 

Msze Święte i nabożeństwa

Msze Święte w niedziele i święta
6.30, 8.00, 9.30, 11.00 z udziałem dzieci, 12.15, 16.00, 19.00
Msze Święte w dni powszednie
6.30, 8.00, 12.00, 19.00
Sakrament Spowiedzi
- w czasie każdej Mszy Świętej

Czytaj więcej