ul. Bożego Ciała 26, 31-059 Kraków, tel. (+48) 12-430-59-95

Parafia Bożego Ciała w Krakowie

Z dziejów kościoła

dlugosz
Pod wpływem wstrętnego głodu złota większa grupa ludzi w Krakowie podjudzonych przez diabła wdarła się ukradkiem i potajemnie w czasie oktawy Bożego Ciała do kościoła parafialnego Wszystkich Świętych i skradła i zabrała miedzianą, grubo pozłacaną monstrancję z Najświętszym Sakramentem, bardzo pięknej roboty, której wykonanie przewyższało wartość kruszcu. Dowiedziawszy się potem, że monstrancja jest miedziana, żeby nie spotkała ich surowa kara, w razie gdyby ich złapano, rzucają ją do zarosłego krzakami bagna Mate, znajdującego się niedaleko od kościoła św. Wawrzyńca, który był wówczas kościołem parafialnym należącej do kapituły krakowskiej wsi Bawół, w której potem król polski Kazimierz II zakłada i funduje miasto Kazimierz. (...) Płonęły na nim [bagnie] w nocy i we dnie światła niebieskie. Kiedy się o tym dowiedziało sporo ludzi i uznało to, zgodnie z rzeczywistością, za cud, doniesiono o tym biskupowi krakowskiemu Bodzęcie i jego czcigodnej kapitule, a potem królowi polskiemu Kazimierzowi II, bardzo pobożnemu księciu. Ci uznawszy, że ukazanie się tylu i tak wielkich świateł niebieskich nie może być bez przyczyny, zarządziwszy procesję całego miasta (...) z hymnami, pieśniami i chorągwiami udają się do błotnistego miejsca i badają dokładnie tajemnicze światła. Kiedy tam stwierdzili, że jest to oświetlona skradziona monstrancja (...) odnoszą ją do kościoła Wszystkich Świętych. Najjaśniejszy zaś król polski Kazimierz uznawszy, że to tak godny pamięci i niezwykły cud wydarzył się dla niego i ze względu na niego, składa przyrzeczenie, że w miejscu, gdzie znaleziono ten niewysłowiony Sakrament, chociaż bagnistym i błotnistym, założy i wybuduje z cegły piękny kościół na cześć Bożego Ciała.

Tyle o powstaniu kościoła Bożego Ciała mówi Jan Długosz, stając się mimowolnym twórcą cytowanej później we wszystkich źródłach legendy. Do końca wierzyć mu nie można — kronikarz bowiem oparł się jedynie na ustnej tradycji, wzbogaciwszy ją o popularne w tamtych wiekach wierzenia i podania o niezwykłych cudach, którymi karmił się średniowieczny lud. Brak w dokumentach jednoznacznych informacji na temat początków budowy tej głównej świątyni Kazimierza. Kilka faktów jest jednak bezspornych. Wiadomo na pewno, że nowe miasto Kazimierz lokowane zostało w 1335 roku. Żaden z istniejących już na jego terenie kościołów nie mógł zostać świątynią parafialną, gdyż znajdowały się one w zbyt dużej odległości od planowanego rynku. Należało więc wznieść nowy, okazały kościół, który miał być dla Kazimierza tym samym, czym
kościół Mariacki dla Krakowa.

Budowę świątyni rozpoczęto przed rokiem 1341. Zbudowana została częściowo z kamienia, a częściowo, z braku funduszy po śmierci króla, z drewna. Legendę Długosza, opisującego uroczystą procesję, być może tłumaczyć można jako pamiątkę niewątpliwie podniosłej ceremonii poświęcenia nowego kościoła. A powstawał on bardzo długo... Od 1370 roku patronat nad jego budową przejęło miasto. W księgach miejskich zachowały się informacje o postępie prac, a także o darowiznach składanych przez obywateli na rzecz tego chlubnego przedsięwzięcia. W roku 1401 konsekrowano dotychczas wzniesioną część kościoła, czyli dzisiejsze prezbiterium, zaopatrzone już wówczas w trzy ołtarze.

W 1405 roku do opieki nad świątynią sprowadzeni zostali Kanonicy Regularni. Ich pierwszym prepozytem był ks. Konrad Aleman (Niemiec), który szybko zatroszczył się o rozbudowę niewielkiego jeszcze kościoła. Zacząć należało od rozebrania drewnianej, a więc nietrwałej i narażonej na zniszczenia i pożary, części drewnianej. Na Kazimierzu, a także w podkrakowskim majątku Kanoników, działały kamieniołomy i cegielnie, z których budowniczowie czerpali materiały do wznoszenia kamiennej świątyni. Prace postępowały szybko. Już w 1410 stanęła kaplica Matki Bożej i Trzech Króli (na miejscu dzisiejszej kaplicy Zwiastowania), dokąd na pewien czas przeniesiono odprawianie nabożeństw. Budowę prezbiterium ukończono do roku 1432. Zdecydowanie więcej czasu zajęło wznoszenie imponującego korpusu nawowego, wieży, dachu i sklepień. Prace przy korpusie finansował Kazimierz Jagiellończyk, który, tuż przed śmiercią (1492), zobowiązał swego następcę do ukończenia zbożnego dzieła budowy kościoła. Tak się też stało – w roku 1500, dzięki ogromnemu wsparciu króla Jana Olbrachta i jego matki Elżbiety Rakuszanki, stała się możliwa konsekracja przynajmniej z grubsza ukończonej świątyni. Konsekracji tej dokonał, także zasłużony dla budowy tegoż kościoła, królewski brat kard. Fryderyk Jagiellończyk.

Dalsze losy świątyni były mocno powikłane i burzliwe. Z jednej strony, cały czas należało troszczyć się o jej wyposażenie, zaprojektowanie i wykonanie ołtarzy, malowideł, rzeźb — słowem: wszystkich tych elementów, które składają się na niepowtarzalny wygląd i klimat tego pierwszego kościoła Kazimierza. Z drugiej zaś strony, budowli nie omijały kataklizmy dziejowe. W 1556 roku, wskutek wielkiego pożaru, spłonęła wieża z czterema dzwonami. Niedługo po jej odbudowaniu, w roku 1594, pożar strawił cały dach kościoła i organy. Bardzo dobrym natomiast czasem dla świątyni były lata 1612-1644, gdy prepozytem zakonu Kanoników był Marcin Kłoczyński. Wówczas to właśnie powstał imponujący ołtarz główny, stalle kanonickie, mauzoleum św. Stanisława Kazimierczyka i kilka ołtarzy bocznych.

Dobry okres w dziejach kościoła przerwany został przez najazd szwedzki w 1655 roku. Urzędujący wówczas prepozyt Jacek Liberiusz zdołał wywieźć z Krakowa część skarbca klasztornego, nie mógł jednak opróżnić go całkowicie, by nie ryzykować w ten sposób życia zakonników. Mogliby oni paść ofiarą rozczarowanych brakiem łupu szwedzkich żołdaków. Większość więc dóbr, pozostawionych w klasztorze, padła ofiarą zachłanności najeźdźcy. Zrabowano i zniszczono cenne księgi, przechowywane w bibliotece. W pokojach prepozyta rezydował król Karol Gustaw, zaś w kościele Szwedzi urządzili magazyny i stajnie. Odbudowa zniszczeń, spowodowanych barbarzyńskim najazdem, rozpoczęła się po wyzwoleniu Krakowa w 1657 roku.

Pogarszająca się stopniowo sytuacja Rzeczpospolitej, ogólne ubożenie społeczeństwa, kasaty majątków zakonnych dały się odczuć także i w parafii Bożego Ciała. Z dużych inwestycji wymienić tu trzeba jeszcze fundację czterech ołtarzy bocznych i pięknej ambony (1740-45), położenie nowej posadzki, budowę chóru nad głównym wejściem czy wykonane nowych figur do tęczy (1763-1766). Jednak rozbiory Polski, a także konfiskata dóbr zakonnych na długo zatrzymała wszelkie poważniejsze prace przy klasztorze. Na domiar złego, w roku 1864, jako kara za aktywny udział kanoników w powstaniu styczniowym, wszystkie klasztory na terenie zaboru rosyjskiego zostały skasowane. Szczęśliwym natomiast i zaszczytnym zdarzeniem dla krakowskiej prepozytury było podniesienie jej do rangi opactwa, co miało miejsce w 1861 roku.
W miarę swoich możliwości, mimo trudności i przeszkód, opiekunowie kościoła starali się godnie wywiązywać ze swego zadania. W 1897 roku rozpoczęto renowację, trwającą — z przerwani — niemal 40 lat. Warto wspomnieć tu też o hucznych obchodach 500-lecia istnienia klasztoru, które odbyły się w roku 1905. Po odzyskaniu niepodległości prace przy odnowie kościoła zyskały na intensywności. Odnawiano ołtarze, kaplice, obrazy, Ogrójec, a także dach świątyni i zamakające fundamenty.

Trudnym dla kościoła czasem były lata rządów komunistycznych, przeciwnych wszelkim przejawom życia religijnego. W tym okresie, dużym wsparciem moralnym dla parafii była osoba ks. kard. Karola Wojtyły, który w 1969 roku przeprowadził tu wizytację kanoniczną. Odbywała się ona w czasie Wielkiego Postu, i kardynał zażyczył sobie uczestniczyć w wizytach, składanych chorym w ich domach. Jak wspominała ówczesna parafialna opiekunka chorych, s. Irena Odoy: Wchodziliśmy do wszystkich domów, których adresy znałam, a szczególnie do biednych, opuszczonych, w podwórza, nie zawsze na taka wizytę przygotowane, w sutereny, na piętra i poddasza, wszędzie tam, gdzie znajdowali się chorzy obłożnie czy też tacy, którzy nie wychodzą poza teren swego mieszkania. Ksiądz Kardynał siadał bliziutko przy łóżku każdego chorego i rozmawiał z ojcowską dobrocią...

Od roku 1993 w kościele i klasztorze nieustannie trwają prace konserwatorskie. Odnowiono m.in. gotyckie witraże z XV w., kaplice i ich wystrój, odrestaurowano stalle kanonickie, przeprowadzono konserwację zachodniej fasady kościoła, oczyszczono część ścian zewnętrznych, a także uporządkowano i skatalogowano bibliotekę. 24 stycznia 2005 roku Ojciec Święty Jan Paweł II podniósł kościół Bożego Ciała do godności bazyliki mniejszej.

Z dziejów Kazimierza
IX-X w. – na terenie dzisiejszego Kazimierza powstają liczne osady, z których największa skupiona jest wokół romańskiej rotundy na Skałce
1079 – na Skałce zostaje zamordowany św. Stanisław, późniejszy patron Polski
II poł. XIII w. – na terenie wsi Bawół, w okolicy dzisiejszej ul. Szerokiej, zbudowany zostaje kościół św. Wawrzyńca (zburzony po 1785 r.)
przed 1313 – w południowej części przyszłego miasta (u wylotu dzisiejszej ul. Skawińskiej) powstaje kościół pw. św. Jakuba, wokół którego skupia się niewielka osada (zburzony 1787)
27 luty 1335 – król Kazimierz Wielki lokuje miasto Kazimierz
przed 1341 – początek budowy kościoła Bożego Ciała
przed 1366 – początek budowy uniwersytetu w okolicy kościoła św. Wawrzyńca; prace przerwano z powodu śmierci fundatora
XIV w. – przy parafii Bożego Ciała powstaje szkoła, w której uczą mistrzowie Akademii Krakowskiej
1405 – kościół Bożego Ciała zostaje oddany Kanonikom Regularnym Laterańskim
1414 – na miejscu najstarszego, drewnianego, zbudowany zostaje nowy ratusz, później wielokrotnie przebudowywany
1419 – Władysław Jagiełło włącza do Kazimierza Stradom, położony między Wawelem a murami miasta
1471 – umiera Izajasz Boner, Augustianin, drugi – obok bł. Stanisława Kazimierczyka – żyjący na Kazimierzu kandydat na ołtarze „szczęśliwego wieku Krakowa”
1489 – umiera św. Stanisław Kazimierczyk
XV w. – parafia św. Wawrzyńca zostaje wcielona do kościoła Bożego Ciała
1495 – Jan Olbracht poleca krakowskim Żydom przenieść się na Kazimierz, tworząc tam tzw. miasto żydowskie, skupione w północno-wschodniej części grodu
XVI w. – rozkwit miasta, liczącego około 5 tys. mieszkańców, mającego swoją radę, ratusz, rozmaite cechy i bractwa
1655-57 – Kazimierz zajmują Szwedzi; miasto ponosi ogromne straty
1688 – przybycie Trynitarzy, którzy do r. 1758 wznoszą kościół (obecnie Bonifratrów)
1800 – Kazimierz zostaje włączony do Krakowa
1822 – zburzenie murów oddzielających miasto żydowskie od reszty Kazimierza
1877-80 – zasypane zostaje stare koryto Wisły, w jego miejscu powstaje ul. Dietla – Planty Dietlowskie
1939-45 – hitlerowcy mordują niemal całą społeczność żydowską Kazimierza
1978 – zabytki Kazimierza wpisane zostały na listę światowego dziedzictwa UNESCO
8 czerwca 1979 – na Skałce odbywa się spotkanie przedstawicieli nauki oraz młodzieży z papieżem Janem Pawłem II
2004 i 2005 – do godności bazyliki mniejszej zostają podniesione: kościół św. Michała Archanioła i św. Stanisława na Skałce oraz kościół Bożego Ciała
2007 – koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej z Jabłuszkiem w kościele pw. Bożego Ciała
2010 - Kanonizacja Św. Stanisława Kazimierczyka w Rzymie

2011-2014 - Gruntowną renowacja Ołtarza Głównego 
2016 grudnień - Renowacja ołtarza bocznego w Prezbiterium; Ołtarza Matki Bozej Bolesnej.


Kanonicy, hojnie uposażani przez władców, czerpali dochody z rozmaitych wsi podkrakowskich, m.in. z Niegowici — gdzie później na parafię skierowany został, jako wikary, młodziutki Karol Wojtyła. Warto też wspomnieć, że dzisiejsza ul. Wenecja w Krakowie powstała dzięki Kanonikowi Marcinowi Kłoczyńskiemu, który na początku XVII w. wzniósł w tamtej okolicy kilka domów. Budynki te, jako że znajdowały się nad płynącą tam wówczas Rudawą, określił mianem Wenecja.

Kard. Karol Wojtyła, podczas wizytacji w kościele Bożego Ciała, w te słowa zwracał się do osób samotnych: Życie ludzkie nawet w samotności — gdy się je wypełni Bogiem, nie jest puste: jest pełne, może być bardzo pełne. O tym, co mówię tutaj, niektóre z was i niektórzy z was doskonale wiedzą z własnego doświadczenia. (...) Nigdy nie jest tak, ażeby człowiek nie był potrzebny, zawsze jest potrzebny.

Msze Święte i nabożeństwa

Msze Święte w niedziele i święta
6.30, 8.00, 9.30, 11.00 z udziałem dzieci, 12.15, 16.00, 19.00
Msze Święte w dni powszednie
6.30, 8.00, 12.00, 19.00
Sakrament Spowiedzi
- w czasie każdej Mszy Świętej

Czytaj więcej